Przynajmniej w tym roku. – Jeśli będą pieniądze, rozważymy taką możliwość w roku przyszłym – pociesza Jarosław Filipowicz, rzecznik prasowy urzędu. – Na razie urzędnicze wygody przegrały z ważniejszymi potrzebami.
Warunki pracy na poddaszu są fatalne, zwłaszcza podczas letnich upałów. Jest bowiem bardzo duszno, zdarzały się omdlenia.
Stąd w ubiegłorocznym budżecie rada miasta zarezerwowała 400 tysięcy złotych na wykonanie klimatyzacji oraz montaż sieci w sali obrad samorządu, która umożliwia transmisję online. – Wystarczyło zaledwie na to ostatnie przedsięwzięcie – dodaje Filipowicz. – Natomiast pozostałe pieniądze, czyli 300 tysięcy zł, zostały wykorzystane jako wkład własny przy zakupie miejskich autobusów. Taką decyzję podjęli radni.
Wprawdzie nie wiadomo, ile mogłaby kosztować klimatyzacja, ale urzędnicy szacują, że to koszt rzędu 400 tysięcy złotych. – W tym roku na pewno nie wygospodarujemy takiej kwoty – dodaje J. Filipowicz.


