komentarze: 1
zdjęcia: 1
opublikowany: 26 lipca 2010, 10:02
Prezydent Suwałk Józef Gajewski nie żyje
(GW)
Autor zdjęcia: redakcja
Wczoraj po południu, ze znajomymi, grał jeszcze w brydża.
Józef Gajewski, prezydent Suwałk nie żyje. Zmarł wczoraj we Włoszech,gdzie przebywał wraz z żoną na urlopie. – Prawdopodobnie doznał zawału serca – poinformowała nas Anna Kurdziel, konsul RP w Rzymie.
Dzisiaj w urzędzie miasta będzie wyłożona księga kondolencyjna.
–Flagi przepasane kirem zostaną opuszczone do połowy – informuje Jarosław Filipowicz, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Suwałkach.
Miał chore serce
Józef Gajewski miał 62 lata. Kilka dni temu, wraz z żoną i przyjaciółmi wybrał się na urlop do Toskanii.
Wczoraj po południu, jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, bardzo dobrze się czuł. Ze znajomymi grał w brydża. Było bardzo gorąco, postanowił się wykąpać. Wskoczył do hotelowego basenu i nie wypłynął. Znajomi próbowali go reanimować, bezskutecznie. Kilka minut później wezwali pomoc.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że lekarze usiłowali ratować prezydenta ponad pół godziny. Na próżno.
– Prawdopodobną przyczyną śmierci była niewydolność akcji serca – informuje konsul.
Prezydent Suwałk miał problemy z sercem od dawna. Kilkakrotnie zabierała go karetka pogotowia z ratusza. W ubiegłym roku przeszedł zabieg ablacji w Aninie. Był pracoholikiem. Wbrew sugestiom lekarzy, nie oszczędzał się.
– Będę dbał o siebie na emeryturze – mówił nam w końcu ubiegłego roku. – Teraz mam jeszcze parę rzeczy do zrobienia.
Informacja o śmierci prezydenta dotarła do Suwałk wczoraj po południu, kilka godzin po tragedii. Obiegła miasto lotem błyskawicy. W niektórych kościołach, podczas wieczornych nabożeństw księża już modlili się za zmarłego prezydenta.
W ratuszu odbyło się spotkanie kierownictwa urzędu.
–Jesteśmy załamani tym, co się stało – kwituje pytania Włodzimierz Marczewski, przewodniczący suwalskiej rady miasta. – Trudno mi na ten temat rozmawiać.
Także Andrzej Matusiewicz, wiceprzewodniczący suwalskiego samorządu jest wstrząśnięty informacją o śmierci prezydenta.
– Chciałbym przekazać rodzinie wyrazy najszczerszego współczucia – mówi.
Obowiązki prezydenta przejął jego zastępca ds. gospodarczych Czesław Renkiewicz.
Chcą pomóc rodzinie
Na razie nie wiadomo, kiedy będzie pogrzeb. Suwalscy włodarze, jak dowiedzieliśmy się, chcą zaoferować rodzinie zmarłego pomoc w sprowadzeniu zwłok. Jak długo będą trwały formalności, nie wiadomo.
Współpraca: Helena Wysocka