jak to możliwe ze w kraju w którym statystycznie czyta się 1 książkę rocznie ktoś jeszcze chodził do biblioteki? Poza tym taniej jest kupić chyba nowe książki niż ścigać zapominalskich, chyba że chodziło o straszaka
Brawo Pani Basiu! Tylko co nam po konsekwencji strażników kiedy i tak naród mamy taki że jak strażnik zniknie za rogiem to nie tylko psa bez smyczy i kagańca puszą ale i śmieci z kosza wywalą. Myślisz że wysokie kary odstraszą?
Ale Konopnicka też była młoda.A ty nie musisz przy niej siadać.
Na ławeczce wraz z poetka powinny zasiąść takze krasnoludki a także żaba Półpanek!
A jak fajna dziewczyna osiągnie to,co Konopnicka,to tez będzie miała swoją ławeczkę,może nawet z tobą!
A co z dzieckiem,które zaśmieca trawniki,,łamie krzewy, skraca drogę przez trawnik?Zabrać do bidula?
A co z tymi starszymi,którzy zakłocają po nocach spokój,wyją pod oknami,piją piwo tzw.ogródkach zabaw?
A jak wyglądają klatki schodowe-oplute,zasypane łuskami po pestkach z niedopałkami na schodach.
Na osiedlu Północ psów własciwie już nie ma.Odchodzą ,a ich właściciele,ludzie starsi nie decyduja się na kolejnego .
Nie demonizujmy tego problemu bo są znacznie poważniejsze.Tu wystarczyłaby konsekwencja służb porządkowych-Straży Miejskiej. Niestety,ani strazników ani dzielnicowego nie uświadczysz,przynajmniej na mojej ulicy.
A swoja drogą,żebyśmy równie gorliwie jak na psie kupy zwracali uwagę na jakże niewłasciwe często traktowanie zwierząt to bylibyśmy mistrzami świata.
ta Pani co ją boli głowa, to pewnie sama ma piec w domu i kopci śmieci w nim, i przez taki dym głowa nie boli? Po co piekarni za miasto wywalać, kamena to wystarczające "zadupie". Chlebek ciepły chociaż z rana mają i narzekają...
"...prosili właścicielkę piekarni, by zaniechała działalności... "
tak, a kobieta niech zostanie bez środków do życia, a przy mniejszej konkurencji cena chleba wzrośnie i znów narzekanie "a to za drogo"
Trzeba jedynie poprosić o zamontowanie filtrów grzecznie, a najlepiej w tym pomóc piekarni. Wszyscy byli by szczęśliwi i wykonali dobry uczynek.
z tego co sie orientuję ten zakład działa już kilkanaście jeśli nie kilkadziesiat lat i co?nagle zaczęło to komuś przeszkadzać?a gdzie byli co ludzie wtedy jak zakład funkcjonował?nie wydaje mi się zeby towar odbierano po cichu na furmankach,też były auta i hałasowały świtem.Nic się nie zmieniło.
Trochę bezsensowna sytuacja. To prawo jest tak skonstruowane że pozwala budować taki zakład na osiedlu. Winni nie są mieszkańcy że narzekają ani tym bardziej właścicielka. Winny jest urząd który pozwolił na budowę tej piekarni
Widziałem tej zimy jak karetka nie mogła ruszyć bo zakopała się w śniegu. Zamiast wywalać kasę na karetkę może ktoś wpadnie na pomysł że to wszystko wina dróg a nie pojazdów?
Kulig i ognisko. OK. W weekendy można wypocząć w ten sposób. Chociaż dla dzieci weekend trwa na razie codziennie (póki ferie się nie skończą). Warto skorzystać, jeśli ktoś nigdy nie miał okazji, szczególnie, że nie wiadomo czy za rok będzie równie śnieżna zima.
jak to możliwe ze w kraju w